recenzjeSłuchawkiSmartfonyTechnologieTesty

Phiaton BT 120 NC – Jeden „szczegół”, który daje ogromną przewagę!

Zapewne jeśli po raz pierwszy przeczytamy nazwę tych słuchawek, pomyślimy sobie „znów jakaś tania chińszczyzna, która do niczego się nie nadaje”. Tak jednak nie jest! Po pierwsze nie chińszczyzna, a „koreańszczyzna”, a po drugie Phiaton to producent, który istnieje na rynku już 60 lat, ale przez wiele lat produkował wyłącznie dla innych marek. To zmieniło się kilka lat temu, kiedy marka właśnie pod nazwą Phiaton zaistniała w Stanach Zjednoczonych i rozpoczęła pasmo sukcesów. Jednym z nich są własnie słuchawki Phiaton BT 120 NC…

Jednak zanim zaczniemy wychwalać ten model, przejdźmy najpierw do do tego co otrzymujemy po zakupie słuchawek. Otóż poza samymi słuchawkami, o których więcej oczywiście za chwilę, w białym, eleganckim pudełeczku znajdziemy również:

  • zestaw czterech silikonowych końcówek dousznych (XS, S, M, L)
  • zestaw dwóch (rozmiar M i L) skrzydełek dousznych, by jeszcze lepiej dopasować słuchawki do uszu
  • Kabel audio
  • Kabel USB do ładowania słuchawek (temat zasługujący na osobny akapit)
  • Kartę gwarancyjna (12-miesięczna)
  • Instrukcję obsługi
  • Wire clip

Same słuchawki designem raczej nie zachwycają i niczym nie wyróżniają się względem konkurencji. My otrzymaliśmy do testów akurat czarny model, ale istnieje również biała wersja, który przynajmniej na zdjęciach wydaje się ciekawsza. Jakość kabla i pałąka jest bez zastrzeżeń, te pojawiają się jednak przy pilocie, który co prawda jest intuicyjny i łatwy w obsłudze (po środku włączanie/wyłączanie, uruchamianie i pauzowanie utworu, z kolei po lewej i prawej regulacja głośności i zmiana utworów), ale jego wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Po pierwsze jest dość duży i po prostu brzydki. Po drugie guma, która osłania port do ładowania dość szybko się wyrabia i ciężko ją na długo zakotwiczyć w przeznaczonym dla niej miejscu. Podobnie jak do kabli nie można się również przyczepić do samych słuchawek. Elegancja połączona z mocniejszym, czerwonym dodatkiem prezentuje się bardzo dobrze, a jako że są to słuchawki z noice cancelling (o tym za chwilę) to możemy je dopasować wręcz idealnie do naszych uszu (głównie za sprawą aż czterech zastawów silikonowych końcówek i dwóch zestawów skrzydełek dousznych).

Przejdźmy zatem do tego „szczegółu”, który jak pisaliśmy w tytule, daje im przewagę nad konkurencją. Jest nim właśnie noice cancelling. Może w samej tej funkcji nie byłoby nic nadzwyczajnego, w końcu nie jest to największa nowość, ale w słuchawkach za 300 zł (dokładnie 299) jeszcze się z nią nią nie spotkaliśmy. Zacznijmy od tego czym w ogóle jest noice cancelling. Mianowicie jest to aktywna redukcja szumów, powodująca blokowanie wszelkiego hałasu dobiegającego z zewnątrz. W przypadku Phiaton BT 120 NC działa to wręcz wyśmienicie. Najlepiej sprawdzi się bez wątpienia podczas aktywności fizycznych (bieganie czy siłownia), ale również w czasie rozmów telefonicznych, kiedy to jesteśmy poza domem. Szczególnie w dużych miastach hałas dobiegający z ulicy, ale też wiatr uniemożliwiając wręcz dokładne zrozumienie naszego rozmówcy, a dzięki noice cancelling wszystko przebiegnie bez zakłóceń. Jak podaje producent słuchawki usuwają niepożądane dźwięki zewnętrzne (poniżej 1kHz) aż o 95% i choć procentowo nie będziemy się wymądrzać, to na pewno jest w tym wiele prawdy.

Kolejnym plusem jest certyfikat szczelności IPX4, co oznacza, że słuchawki są odporne nie tylko na kurz, co pewnie aż tak bardzo nas nie interesuje, ale również na zachlapania. Oczywiście nie polecamy z nimi pływać i sami tego nie robiliśmy, ale pot czy deszcz nie są im straszne.

Ale co z dźwiękiem? W końcu chyba to jest najważniejszą kwestią? Otóż uspokajamy, wszystko gra, gra znacznie lepiej aniżeli w przypadku poprzednika, czyli Phiaton BT 100 NC, ale mogłoby grać lepiej. Zacznijmy od basu, bo ten jest najlepszym elementem, choć producent nigdzie nie reklamuje się mocnym uderzeniem, co często widzimy w przypadku innych modeli.Bas tak jak już zapowiedzieliśmy jest dość mocny, co zawsze bardziej pomaga niż szkodzi, szczególnie w słuchawkach z tej półki cenowej. Perkusja i gitara basowa są w stanie dobrze się przebić, choć na szczęście brzmią gładko. Wydłużenie basów również jest na bardzo dobrym poziomie. Nieco gorzej jest ze średnim zakresem, choć nie możemy powiedzieć, że jest źle. Barwa jest ciepła i na dobrym poziomie, choć niestety zdarza się, że wokal zostaje przyćmiony przez wspomnianą wcześniej perkusję i basówkę. Podobnie jest w przypadku wysokich tonów. Mamy wiele szczegółów, ale podczas słuchania czujemy, że mogłoby być ich jeszcze więcej. Nie można jednak znów aż tak winić producenta. Ten po prostu bardziej postawił na niskie tony (co jest bezpieczniejsze), kosztem tych wysokich.

Na zakończenie jednak zostawiamy prawdziwą bombę. Niby od początku pisaliśmy, że główną przewagę Phiaton BT 120 NC jest dobrze działający noice cancelling, ale osób ceniących sobie bardziej funkcjonalność i czas, kosztem jakości brzmień to właśnie bateria będzie główną determinantą by zastanowić się nad tym modelem! Dzięki bardzo szybkiemu ładowaniu wystarczy 5 minut by naładować baterię na całą godzinę słuchania muzyki! Jeśli chcemy ją zapełnić na maksa to potrzebujemy dwóch godzin. W efekcie otrzymamy 8,5 godziny działania na jednym ładowaniu, co jest fantastycznym wynikiem.

Podsumowując, Phiaton BT 120 NC to chyba nasz dotychczasowy lider na półce cenowej do 300 zł. Jeśli chcemy słuchawki dobrze brzmiące, posiadające noice cancelling i szybko się ładujące to odpowiedź mamy prostą – są to słuchawki dla nas. Jeśli jednak cenimy sobie estetykę, design i solidność wykonania to należy postawić znak zapytania, ponieważ tu są największe mankamenty tego modelu.

SPECYFIKACJA TECHNICZNA:

  • Wysokiej jakości głośniki dynamiczne: 12 mm
  • Impedancja: 16 omów
  • Czułość: 102 dB / mW
  • Zakres częstotliwości: 20 Hz ~ 20 kHz
  • Max. moc wejściowa: 40 mW
  • Sieć komunikacyjna: Bluetooth 4.2
  • Zasięg bezprzewodowy: w promieniu 10 m
  • Czas rozmów głosowych (NC wł. / wył.): do 5 godz. / 8,5 godz.
  • Czas odtwarzania muzyki (NC wł. / wył.): do 5 godz. / 8,5 godz.
  • Czas czuwania (NC wł. / wył.): do 12,5 godz. / 290 godz.
  • Pełny czas ładowania: 2 godz.

 

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close