GadżetyrecenzjeTechnologieTesty

Navitel R600 GPS NV – Czy to jest przyszłość wideorejestratorów?

NAVITEL ostatnimi czasy stawia ewidentnie na poprawę jakości swoich pierwotnych modeli. Tak też było i tym razem, kiedy to na testy trafił do nas wideorejestrator R600 GPS NV. Żeby krótko zobrazować Państwu tę tezę przypomnimy tylko, że na początku Navitel wypuści po prostu model R600, następnie zaczął stosować w swoich nowszych urządzeniach sensor NV, czyli night vision, który wpływał na lepszą jakość obrazu po zmierzchu. Teraz producent poszedł jeszcze krok dalej i postanowił do swojego modelu dodać funkcję GPS, o której oczywiście więcej napiszemy w dalszej części recenzji…

WYPOSAŻENIE

Zanim jednak do tego dojdzie, standardowo rozpoczniemy od tego co znajduje się w jak zawsze porządnie i schludnie wykonanym tekturowym pudełku. Poza kamerą samochodową, znajdziemy również wsuwany uchwyt mocowany na taśmę dwustronną 3M (drugą, wraz z podstawką dostajemy gratis), przewód zasilający od gniazda samochodowego o długości aż 3,5 metra, krótki przewód USB – miniUSB, ściereczkę z mikrofibry to czyszczenia obiektywu i ekranu, voucher na 12-miesięczną subskrypcję nawigacji Navitel w smartfonach (wielki plus dla producenta!), a także papierową instrukcję obsługi i aż 24-miesięczną gwarancję, za co kolejne brawa.

WIDEOREJESTRATOR

Sama kamerka niczym szczególnym nie odbiega od pozostałych modeli Navitela. Design dalej był czerpany z podstawowej wersji R600, czyli czarna, niewielka konstrukcja o rozmiarach 63 х 56 х 33 mm, wykonana z dobrej jakości tworzywa sztucznego, o wadze zaledwie 48 gramów. Od frontu tradycyjnie mamy obiektyw, który jest otoczony charakterystycznym dla Navitela pierścieniem. Obok z kolei został umieszczony mikrofon. Z drugiej strony z kolei mamy 2-calowy ekran LCD, który zajmuje praktycznie całą ściankę wideorejestratora. Znacznie więcej dzieje się na bokach urządzenia. Od góry mamy miejsce na wsuwany uchwyt z taśmą dwustronną oraz wejście miniUSB na kabel ładujący. Od dołu znajduje się przycisk do włączania i wyłączania wideorejestraotora, a także slot na kartę microSD (do 64GB pojemności). Prawa krawędź to drugi port miniUSB oraz przycisk reset, z kolei lewa to cztery przyciski (menu, ok, góra i dół) do poruszania się po menu.

FUNKCJONALNOŚĆ

Navitel przyzwyczaił już nas do tego, że pod względem funkcjonalności jest na szczycie! Nie tym razem było i tym razem. Otrzymujemy bowiem oczywiście tryb parkingowy, który wspomagany jest baterią o pojemności 180 mAh. Oczywiście, nie jest to szczyt marzeń, ale do nagrania zdarzenia (uderzenia, zatarcia czy próby włamania) oczywiście wystarczy nawet jeśli nasze auto nie jest uruchomione (a co za tym idzie wideorejestrator nie jest zasilany). R600 GPS NV został wyposażony jak nazwa wskazuje również w funkcję night vision, dzięki czemu jakość nagrać wieczorem i w nocy jest znacznie lepsza, w porównaniu z podstawową wersją R600. Mamy również G-Sensor wykrywający drgania i uderzenia. W związku z tym w przypadku uderzenia, materiał automatycznie zostaje zablokowany, w taki sposób by nie został usunięty z karty microSD. Nowością jest jednak wspominany już GPS! Dzięki niemu jesteśmy stale informowani i naszej aktualnej prędkości, ale także o zbliżających się ograniczeniach i fotoradarach, dzięki czemu kamerka może uchronić nas nie przed jednym mandatem! Na tę chwilę jedyną funkcją, której nam nadal brakuje w urządzeniach Navitel jest brak możliwości zgrywania materiałów wideo za pośrednictwem dołączonego do zestawu kabla USB – i to powinno być też najbliższą nowością jaką z pewnością Navitel zachęci potencjalnych nabywców.

JAKOŚĆ NAGRAĆ

Jakość nagrań jest bardzo zadowalająca w ciągu dnia i niestety gorsza po zmroku. W dzień materiały są wręcz fantastyczne. Obraz jest płynny, nie skacze ani nie klatkuje. Do jakości najmniejszych szczegółów nie możemy się w żadnym wypadku przyczepić, a odczytywanie tablic rejestracyjnych nie jest żadnym wyczynem. Nieco gorzej jest jednak wieczorem i w nocy. Wówczas dochodzi najgorszy przeciwnik aparatów – czyli ostre światło, które skutecznie potrafi rozregulować obiektyw. Oczywiście jeśli stoimy lub jedziemy wolno to tablice rejestracyjne odczytamy bez problemu. Przy dużej prędkości może być z tym jednak już problem i będziemy się musieli wspomagać specjalnymi edytorami wideo. Niemniej jednak takie problemy dotykają nie tylko ten model, ale są bolączką tak naprawdę wszystkich producentów wideorejestratorów.

PODSUMOWANIE

Podsumowując, z czystym sumieniem możemy polecić każdemu kierowcy model R600 GPS NV. Ma on praktycznie wszystko czego potrzebuje użytkownik auta, a nawet ciut więcej, ponieważ w tej cenie (ok. 300 zł) ciężko będzie znaleźć wideorejestrator z funkcją GPS. Ponadto duży plus należy postawić przy funkcji NV, trybie parkingowym, aż 24-miesięcznej gwarancji oraz świetnej jakości nagrań w ciągu dnia. Jeśli mielibyśmy się do czegoś przyczepić to byłaby to oczywiście jakość wideo po zmroku, ale taki zarzut moglibyśmy przekopiowywać przy okazji każdej recenzji kamery samochodowej.

Wygląd zewnętrzny - 7.6
Jakość wykonania - 8.2
Funkcjonalność - 8.4
Jakość nagrań - 7.8
Cena do jakości - 8.1

8

Podsumowanie

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close