KomputeryTechnologieTesty

Genesis Titan 660 Plus – Wyróżniająca się obudowa wśród średniaków?

Trafiła do nas do testu obudowa od firmy Genesis. Model Titan 660 Plus na pierwszy rzut oka wydaje się średniakiem, na co wskazuje również cena, czy jednak na pewno nim jest? Co wymyślił Genesis by przyciągnąć klientów oraz czy możemy powiedzieć, że wśród średniaków Titan 660 Plus jest modelem wyróżniającym się? O tym przekonacie się za chwilę…

Obudowa przyjechała do nas w zwyczajnym szarym kartonie, jednak zabezpieczona była bardzo solidnie styropianowymi wkładkami i dodatkowo folią. Poza samą obudową dostajemy jeszcze zestaw śrubek, zaślepkę PCI, opaski zaciskowe i speaker. Niestety, widzimy tu już pierwszy minus, największy, ale zarazem jeden z nielicznych. Dołączenie tylko jednej zaślepki dowodzi, że reszta z nich jest wyłamywana. W zestawie o dziwo nie dostajemy również instrukcji obsługi, jednak jeśli ktoś zamierza złożyć cały komputer, to nie ma prawa nie umieć skręcić samej obudowy :). Na plus należy zapisać aż 24-miesięczną gwarancję producenta, która nie jest codziennością w tym segmencie cenowym.

Testowana obudowa nie jest wielkich rozmiarów i na pewno nie mogę zaopatrzyć się w nią osoby chcące stworzyć mocny gamingowy sprzęt. Po pierwsze ze względu na wymiary (477 x 207 x 470 mm), ponieważ nie zmieszczą się niektóre podzespoły, jak i na sposób chłodzenia. Może to być jednak świetne wyjście dla wszystkich chcących posiadać solidny sprzęt w klasycznej i zarazem świetnie wykonanej obudowie. Na plus należy zapisać wagę, bowiem Genesis Titan 660 Plus waży zaledwie 4,5 kilograma. Można w nim zmieścić płyty główne o formatach ATX, Micro-ATX, Mini-ITX. Co ciekawe, ten model istnieje również w wersji bez „plusa”, ale nie posiada bocznej, przezroczystej ścianki, o której za chwilę.

Sama obudowa jest klasyczna, estetycznie wykonana, czarna ze srebrnymi wstawkami po bokach na froncie. Również na froncie, na dole znajdziemy niewielkie logo Genesis. Na duży plus należy zapisać akrylowy boczny panel, który świetnie się prezentuje, szczególnie jeśli zamontujemy do środka podzespoły z RGB. W górnej części znajdują się dwa miejsca na urządzenia 5,25 cala. Poniżej mamy dwa wentylatory, niewielkie, bo 120 mm. Obok znajduje się również swego rodzaju gąbka, która ma na celu służyć jako filtr przeciwkurzowy. Do wspomnianych wentylatorów przewidziano dwa fizyczne przyciski skokowe z boku obudowy, dzięki którymi możemy sterować ich obrotami. Mamy do wyboru trzy tryby pracy: high, low i wyłączone. Ważne, że nawet włączając tryb high wentylatory pracują bardzo cicho, są wręcz niesłyszalne.

Królestwo całej obudowy znajduje się jednak na górze. Mamy tam swego rodzaju mini panel, gdzie dostajemy do dyspozycji oczywiście włącznik komputera, aż trzy porty USB, z czego dwa w wersji 2.0 i jeden w wersji 3.0, a także wejście na mikrofon oraz słuchawki. Jeszcze wyżej umiejscowiony jest filtr przeciwkurzowy, który został zamontowany na delikatny magnez, dzięki czemu możemy go w bardzo łatwy sposób oczyszczać.

Cała obudowa stoi na czterech nóżkach, które wyłożone są antypoślizgowym materiałem. Ponadto zamontowano dwie kratki wentylacyjne, w tym jedną z miejscem na filtr przeciwkurzowy, którego jednak w tym przypadku nie było w zestawie. Z tyłu również wielkich rewelacji nie ujrzymy. Miejsce na zasilacz, a także siedem wyłamywanych zaślepek PCI.

Na koniec czas zająć się wnętrzem, które jak w większości nowych obudów zostało podzielone na dwie komory, które przedzielone są metalową półką. Na niej znajdują się otwory wentylacyjne i miejsca na dwa śmigła, tak więc tak strefa została świetnie zagospodarowana. Ponadto w obudowie zmieścimy po dwa urządzenia wielkości 5,25 cala, 3,5 oraz 2,5 cala. Wszystkie będą mocowane zwyczajnie na śrubki. Największym plusem wnętrza jest jednak możliwość idealnego rozplanowania układu kabli. Mamy w nim ogrom dziurek pozwalających na przekładanie okablowania na tył. W celu uzupełnienia warto zaznaczyć, że maksymalny rozmiar karty graficznej, jaką zmieścimy to 380 mm, z kolei procesora 160 mm. Oczywiście możemy zapomnieć w tym przypadku o chłodzeniu cieczą. Maksymalny rozmiar chłodnicy to z kolei 240 mm.

Podsumowując, obudowa Genesis Titan 660 Plus nie jest może idealnym wyborem i mając nieograniczone finanse z pewnością znaleźlibyśmy coś lepszego, nawet w podobnym rozmiarze, ale zważywszy na cenę (około 130 zł), to jest to wybór godny polecenia. Na pierwsze (na drugi zresztą też) rzut oka konstrukcja nie wygląda na niskobudżetową. Wielkie plusy należy postawić głównie przy aż czterech wentylatorach, możliwością ich sterowania z zewnątrz, bocznym przezroczystym panelu z akrylu oraz świetnie rozwiązanej kwestii okablowania. Minusy również są, ale znacznie mniejsze od plusów. Możemy do nich zaliczyć przede wszystkim ograniczenia związane z rozmiarami podzespołów i chłodzenia.

SPECYFIKACJA TECHNICZNA:

RODZAJ MATERIAŁU Stal, Plastik
KOMPATYBILNE PŁYTY GŁÓWNE ATX, Micro-ATX, Mini-ITX
GNIAZDA ROZSZERZEŃ 7
ZATOKI 2x 5,25″/ 2x 3,5″/ 2x 2,5″
PORTY I/O USB 3.0/ 2x USB 2.0/ HD Audio/ 2 regulatory obrotów
ZAMONTOWANE WENTYLATORY 2x 120mm z przodu/ 1 x 120mm z tyłu/ 1x 120mm góra
WYSOKOŚĆ CHŁODZENIA maksymalnie 160mm
DŁUGOŚĆ KARTY GRAFICZNEJ do 380mm
ZASILACZ Standard ATX PS2 (brak w komplecie)
KOLOR Czarny
WYMIARY (MM) 477 x 207 x 470
WAGA 4,5 kg

 

Wygląd zewnętrzny - 7.8
Jakość wykonania - 7.7
Chłodzenie - 8
Możliwość rozmieszczenia podzespłów - 7.5
Cena do jakości - 7.7

7.7

Podsumowanie

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close