GadżetyTechnologieTesty

Divoom Macchiato – takiego głośnika jeszcze nie było!

Rynek głośników bezprzewodowych jest obecnie ogromy. Producenci prześcigają się na każdym kroku o to, kto zrobi głośnik solidniejszy, ładniejszy, głośniejszy…Wymieniać moglibyśmy bez końca…Bez końca, z tym że firma Divoom poszła krok dalej i wymyśliła coś, na co nie wpadł jeszcze nikt. Divoom Macchiato to głośnik wyjątkowy, ale czy za tą wyjątkowością poszła również jakość? Przekonajmy się.

Zaczniemy jednak standardowo, czyli od tego co znajdziemy w środku niepozornego, tekturowego pudełka. Są to jednak tylko nieciekawe ciekawego początki. W nim bowiem znajdziemy drugie opakowanie, w formie mini walizeczki, a to co znajdziemy w niej dopiero nas zaskoczy. Po otwarciu naszym oczom ukazuje się malutki (96 x 53 x 65 mm) głośnik, który jednak swoje waży – 340 gram. W związku z tym już od razu po wzięciu go w rękę czujemy solidność, która bije na każdym kroku. My otrzymaliśmy wersję w kolorze Royal Pink, dlatego też od razu skojarzył się on nam z kobietami (zresztą pudrowa walizeczka już pozwoliła by ta myśl w nas kiełkowała). Poza głośnikiem, o którym za chwilę, w komplecie otrzymamy również antenę na micro USB, która pozwoli nam na słuchanie radia, kabelek micro USB – minijack do podłączenia np. słuchawek, kabel USB – micro USB do ładowania naszego sprzętu, a także masę fajnych wakacyjnych małych naklejek, które mogą np. ozdabiać naszą walizeczkę (etui). Oczywiście do kompletu musimy doliczyć papierową wersję instrukcji (niestety brak języka polskiego) oraz  roczną gwarancję producenta. Poza naszym kolorem różowym, w sprzedaży są jeszcze wersje tradycyjne, takie jak czarny, niebieski (Airy Blue) i zielony (Matcha Green).

Sam głośnik, jak już wspomnieliśmy prezentuje się fantastycznie. Jest malutki, ale ciężki i solidnie wykonany z tworzywa sztucznego. W środku znajduje głośnik o mocy 6W, przetwornik 40 mm z dobrym magnesem i akumulator o pojemności 1400mA (tu duży plus…Taka bateria wystarcza nam na 8 godzin pracy bez przerwy!). Niestety nie jest to głośnik ani stereo, ani tym bardziej 360 stopni z racji na właśnie jeden przetwornik. Na plus można jednak zapisać fakt, że głośnik obsługuje parowanie TWS, więc jeśli posiadamy dwa takie głośniki to możemy już sobie zrobić nagłośnienie stereo. Kolejny duży plus to spasowanie wszystkich elementów i przycisków.  Nic nie trzeszczy, nic nie piszczy, a tym bardziej nie odchodzi od pozostałych elementów.

Co do funkcji…Na górze znajdziemy trzy duże przyciski, które przypominają te ze starych walkmanów kasetowych. Dwa z nich służą do regulacji głośności, z kolei trzeci pozwala zmienić lub zapauzować utwór. Po jednej stronie mamy „czystą” ściankę, z kolei po drugiej umiejscowiono przycisk do włączania/wyłączania głośnika (pozwala on również na zmianę trybu w radio FM) oraz miejsce na kabel micro USB (do ładowania lub na antenę). Niestety, w tym miejscu musimy wytknąć duży błąd Divoom, ponieważ umiejscowienie i w ogóle budowa przycisku do włączania i wyłączania jest dla nas niezrozumiała. Po pierwsze jest on malutki, wręcz trudny do dostrzeżenia, a po drugie znajduje się w najgorszym możliwym miejscu. Jeśli podłączymy bowiem antenę FM to nie mamy do niego żadnego dostępu.

Czas przejść zatem do najważniejszej dla większości osób kwestii…Jak to w ogóle gra. Tu mamy bardzo dobre informacje, bo kiedy pierwszy raz sparowaliśmy głośnik z telefonem, odpaliliśmy Spotify i włączyliśmy pierwszy utwór to oczy zrobiły się wielkie. To wręcz niewyobrażalne jak z tak małego urządzenia mogą wydobywać się takie dźwięki. Co prawda Divoom chwalił się w swoich materiałach świetnym brzmieniem, szczególnie w swojej półce cenowej, ale jak z doświadczenia wiemy, praktycznie każda firma stosuje taką taktykę by zachęcić potencjalnych klientów. W tym przypadku jednak szumne zapowiedzi poszły w parze z super jakością. Biorąc pod uwagę nie największą moc głośnika, wydaje się, że świetną robotę zrobił w tym przypadku przetwornik 40 mm w połączeniu z dwoma pasywnymi radiatorami, które pozwoliły na idealne zbalansowanie głośności, mocy, braku szumów i basu. Oczywiście, znajdziemy głośniki bezprzewodowe, które będą grały czyściej i głośniej, ale raz, że zapłacimy za nie trzy razy tyle (koszt Divoom Macchiato to około 250 zł), a dwa że będą one również gabarytowo trzy razy większe.

Podsumowując, Divoom Macchiato to tak naprawdę głośnik bez wad, jeśli wiemy czego szukamy. Cena jest jak najbardziej akceptowalna (najczęściej spotykana to 249 zł), wykonanie i design jest na bardzo wysokim poziomie, a dźwięk, jego głośność i jakość wręcz szokuję, biorąc pod uwagę rozmiary urządzenia. Miłym dodatkiem, którego najczęściej nie uświadczamy w tej półce cenowej jest funkcja radia FM, z dołączonym gratis odbiornikiem kończącym się wejściem micro USB, tak więc nie mamy w głośniku dodatkowych „dziur” 🙂

Podsumowanie

Jakość wykonania - 8.5
Wygląd zewnętrzny - 8.3
Jakość dźwięku - 8.3
Cena do jakości - 8.8

8.5

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Close